Wspomnienie o Kol. Józefie Klucznioku

Józef Augustyn Kluczniok

zmarł 7 czerwca 2018 r.

Urodził się 8 października 1932 r. w Krzyżówkach, w powiecie kaliskim. Dyplom lekarza weterynarii uzyskał w kwietniu 1962 r. na Wydziale Weterynaryjnym Wyższej Szkoły Rolniczej we Wrocławiu. Przez całe swoje zawodowe życie pracował w weterynaryjnym nadzorze sanitarnym. Bezpośrednio po studiach wraz z małżonką Haliną – również lekarzem weterynarii, rozpoczął pracę w Zakładach Mięsnych w Gorzowie Wielkopolskim. W 1975 r. ukończył Podyplomowe Studium z Higieny produktów zwierzęcych i technologii przetwórstwa mięsnego we Wrocławiu. Kolejne trzy lata pracował w Zakładach Mięsnych w Ostródzie-Morlinach. Od stycznia 1978 r. osiadł na Opolszczyźnie. Pracował w Zakładach Mięsnych w Opolu, potem w Opolskich Zakładach Drobiarskich do 31 października 1997 r., kiedy przeszedł na emeryturę.

Potrafił dzielić się swoją olbrzymią wiedzą higieniczną, wspominamy go jako serdecznego i uczynnego Kolegę.

Jego zamiłowania, jego szerokie zainteresowania stworzyły wyjątkowego człowieka. Był aktywnym rzeźbiarzem, malarzem, akwarystą, wędkarzem. Pisał artykuły do czasopism akwarystycznych niemieckich i polskich. W swoim mieszkaniu jeszcze do niedawna miał sześćdziesiąt akwariów. Był także zapalonym wędkarzem. Mieszkając w Gorzowie Wielkopolskim wędkował na rozlewiskach Warty i Noteci. Mieszkając w Ostródzie wędkował na okolicznych jeziorach Warmii i Mazur. W Opolu potrafił jechać na ryby np. nad Kanał Ulgi o 4:00 rano, i dopiero potem szedł do pracy. Zaszczepił swoim synom zamiłowanie do wędkarstwa. Rzeźbił wspaniałe drewniane oprawy do wiszących zegarów i malował olejami. Jego hobby było również ogrodnictwo. Będąc już na emeryturze działce poświęcał ranki i wieczory. Bardzo interesował się numizmatyką.

Choroba Parkinsona, na którą cierpiał od 25 lat stopniowo pozbawiała go przyjemności z wędkowania, ogrodnictwa, numizmatyki, akwarystyki. Nie wadząc nikomu, pod czułą opieką syna Piotra żył spokojne przez ostatnie lata, zmagając się z chorobami i prawie do końca życia poświęcał się swoim pasjom - gdy już miał problem z trzymaniem narzędzi musiał zrezygnować z rzeźbienia i malowania.

Był odznaczony wraz z żoną Haliną odznaką honorową "Zasłużony dla Rolnictwa". W 2015 r. za tworzenie etosu lekarza weterynarii otrzymał decyzją Kapituły Medal Świętego Rocha z Montpellier.

Miał brata Pawła - doktora nauk weterynaryjnych i dwie siostry, żyjącą jeszcze Elżbietę i zmarłą już Marię.

Licznik

Odsłon artykułów:
304074
Joomla Templates - by Joomlage.com